|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Nie wiem skąd mi przyszło do głowy
dzisiaj, gdy jestem wściekle zajęta sprzątaniem
łazienki, praniem firan, gotowaniem obiadu,
gdy z obrzydliwą satysfakcją czyszczę kibel -
pisać wiersz o zielonej wyspie, która
wyrosła na środku asfaltowej rzeki,
niby z mojego brzucha - przez pępek -
ze smoły topiącej się pod wpływem słów.
Moglibyśmy żyć na tym skrawku mchu,
jak dwie krople wody pękate ze szczęścia,
gdybyśmy nie zastawili siebie w domowych
pieleszach bezpieczeństwa.
.
zjadło mi koment a taki mądry był :(
zgłoś
ale wkleję wierszyk bo misie przypomniał:)
zgłoś
mnie też zjadło, ale nie był za mądry;))))
zgłoś
:)))
zgłoś
ja sam zjadłem
zgłoś
to Wy, wszyscy - hossa, Wieśniak, dodatek - w okolicach posiłku:)))
zgłoś
Co za marzenie--uważaj bo się spełni:)Niesamowity wiersz:)
zgłoś
dziękuję, An;)
zgłoś
ale tak na poważnie, to tekścik zasługuje na poważny komentarz:) ostatnie wersy są bardzo wymowne a całość kolorowa, chociaż przepełniona ironią
zgłoś
i za to dziękuję, hossa, że jesteś i piszesz...
zgłoś
środki bezpieczeństwa to podstawa :)) nawet na wyspie
zgłoś
jesteśmy jak w lombardzie, slawrys - kiedyś się odkupimy:)) a mieć taką wysepkę, to jest coś bardzo ważnego
zgłoś
tylko przez ten kryzys :))))) ceny wykupienia strasznie zawyżone; zamiast lombardu może lepsze rozwiązanie komis z dużą przeceną :))
zgłoś
może być komis:))
zgłoś
Namalowałaś piękniejszą wyspę niż na moim zdjęciu - i powiem Ci, że to wielka sztuka tak malować podczas wściekłego sprzątania. Zazdroszczę - oczywiście tego malowania a nie sprzątania
zgłoś
jaka tam sztuka - samo się pisze co w głowie siedzi.
zgłoś
mocno trafia :)
zgłoś
witaj Aniu O. - poranny ptaszku:)
zgłoś