29 lipca 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

O lecie deszczowym albo o niczym

Może myślicie, że jakiś rys biograficzny, a w życiu!
Jeżeli o mnie chodzi, może być nawet o niczym -
dajmy na to o renklodach zielonych, które dojrzewają;
właśnie - chcesz posmakować? bardzo duże, mięsiste.
Nie, nie odchodzą od pestki, chociaż to ważne, aby
odchodziły, bo gdyby - to wtedy można z nich robić
dżemy lub nawet powidła: tyle w nich słodyczy.

O czym by tu jeszcze... hmm... może o żniwach,
że zapowiadały się niezłe, bo grube pszenice,
ale jak będzie tak dalej lać, to wypłucze z nich
gluten i cena - cena zleci na łeb na szyję, a jak, nie daj
Bóg, porośnie w kłosach, wtedy tylko na paszę,
no i rzepak, który dostał w kość przez tę cholernie
długą zimę i teraz czekaj - wypatruj tatka słonecznego
latka, żeby wymłócić, bo już od sierpnia przychodzi
czas na poplony i siewy ozimin.

Ach! przecież papierówki: no cóż, tyle ich już spadło
i same psiarki; to co, że ekologiczne - każde z robaczkiem;
jakby się człowiek zebrał i zawziął, można by zrobić
marmoladę złotą jak miód, jak wtedy, gdy były dzieciaki,
a teraz? ee tam... niech gęsi zeżrą i osy się napasą.

.

Miladora
29 lipca 2011 o 13:46

Ładna, płynna opowieść o "niczym". :))) Kolory, smaki, obrazy... Biorę bez przyczepiania. ;) Dobrego, GLC. :)

zgłoś

gabrysia cabaj
29 lipca 2011 o 15:25

dziękuję, Miladoro, ale trochę zostaw dla innych:))

zgłoś

Wanda Szczypiorska
29 lipca 2011 o 15:41

O niczym? O najważniejszym. U ciebie nie ma rozgraniczenia pomiędzy życiem, a poezją

zgłoś

gabrysia cabaj
29 lipca 2011 o 15:44

czasami bezlitośnie demaskujesz mnie w komentarzu, Wando kochana:))

zgłoś

Alutka P
29 lipca 2011 o 17:33

a jakby to Laskowik przeczytał - to bomba :)

zgłoś

gabrysia cabaj
29 lipca 2011 o 21:32

myślisz, Alutko????:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
29 lipca 2011 o 17:48

zapachniało prawdziwym latem, prawdziwymi wakacjami jak sprzed lat, z sianokosami i żniwami, i kwaśnym mlekiem z kartoflami ze skwarkami :) ech, rozmarzyłam się

zgłoś

gabrysia cabaj
29 lipca 2011 o 21:33

Aniu O - i to jest myśl, żeby się rozmarzyć, a nie mazać:))

zgłoś

kamyczek (Chinita)
29 lipca 2011 o 18:32

udowodniłaś czytelnikowi, że o niczym też można pięknie:-)

zgłoś

gabrysia cabaj
29 lipca 2011 o 21:34

nie wiem, czy pięknie, ale dość dużo, kamyczku:)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
29 lipca 2011 o 19:46

do poczytania, bez rewelacji.

zgłoś

gabrysia cabaj
29 lipca 2011 o 21:34

heh, kasiubalou, bo Ty nie zajrzałaś głębiej i jeszcze głębiej:)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
30 lipca 2011 o 08:10

ale ja się poprawię - następnym razem zajrzę wyposażona w saperkę ;)

zgłoś

gabrysia cabaj
30 lipca 2011 o 08:14

ejże, kasiaballou, bo się dokopiesz:))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
30 lipca 2011 o 08:18

:) póki co, lecę do pracy - przekopywać na podatki ;)

zgłoś

kamyczek (Chinita)
29 lipca 2011 o 21:55

pięknie i dużo:))

zgłoś

gabrysia cabaj
30 lipca 2011 o 12:08

a jednak zastosowałam interpunkcję (swoją drogą, nie wiem, czy poprawnie) i jakby ciut lepiej.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
30 lipca 2011 o 12:14

:)

zgłoś

gabrysia cabaj
30 lipca 2011 o 16:43

JJ? chyba poprawnie, bo bym dostała w kość:)

zgłoś

Leszek Lisiecki
30 lipca 2011 o 14:31

Jak zwykle opowieść którą czyta się i widzi w trójwymiarze i w barwnych kolorach.

zgłoś

gabrysia cabaj
30 lipca 2011 o 16:44

no właśnie - chyba powinna być w dziale prozy;)

zgłoś

Darek i Mania
30 lipca 2011 o 17:05

jak może autorka myśleć tak czarno o tak dobrym wierszu - moim zdaniem -przecież myśl i temat przednia i znajomość tematu jest -to nie to co media które rozmywają poważny problem -bardzo na tak :))

zgłoś

gabrysia cabaj
30 lipca 2011 o 20:01

zajrzyj, Darku do mojego tekstu: Akomodacja - to jest, moim nieskromnym zdaniem, dobry wiersz, ale mało komentarzy i plusów, a ja się nie znam tylko czuję

zgłoś

Miladora
30 lipca 2011 o 20:23

No, skoro dałaś interpunkcję, to włażę ponownie ze swoim koszyczkiem. ;))) - "Jeżeli o mnie chodzi(,) może być"/ - "od pestki(,) chociaż to"/ - "wypłucze z nich gluten(,) i cena - cena zleci" - tu przecinek uzupełniający poprzedni/ - "(no cóż, tyle ich już spadło i same psiarki; to co, że ekologiczne - każde z robaczkiem) jakby się człowiek zebrał i zawziął można by zrobić" - usunęłabym nawias, nie jest potrzebny przy przecinkach i dałabym tak - "no cóż, tyle ich już spadło i same psiarki; to co, że ekologiczne - każde z robaczkiem(,) jakby się człowiek zebrał i zawziął(,) można by zrobić". I to tyle. :))) Dobrego wieczoru. :)

zgłoś

gabrysia cabaj
31 lipca 2011 o 08:44

bardzo dziękuję, Miladoro, za pomoc.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się