O lecie deszczowym albo o niczym
Może myślicie, że jakiś rys biograficzny, a w życiu!
Jeżeli o mnie chodzi, może być nawet o niczym -
dajmy na to o renklodach zielonych, które dojrzewają;
właśnie - chcesz posmakować? bardzo duże, mięsiste.
Nie, nie odchodzą od pestki, chociaż to ważne, aby
odchodziły, bo gdyby - to wtedy można z nich robić
dżemy lub nawet powidła: tyle w nich słodyczy.
O czym by tu jeszcze... hmm... może o żniwach,
że zapowiadały się niezłe, bo grube pszenice,
ale jak będzie tak dalej lać, to wypłucze z nich
gluten i cena - cena zleci na łeb na szyję, a jak, nie daj
Bóg, porośnie w kłosach, wtedy tylko na paszę,
no i rzepak, który dostał w kość przez tę cholernie
długą zimę i teraz czekaj - wypatruj tatka słonecznego
latka, żeby wymłócić, bo już od sierpnia przychodzi
czas na poplony i siewy ozimin.
Ach! przecież papierówki: no cóż, tyle ich już spadło
i same psiarki; to co, że ekologiczne - każde z robaczkiem;
jakby się człowiek zebrał i zawziął, można by zrobić
marmoladę złotą jak miód, jak wtedy, gdy były dzieciaki,
a teraz? ee tam... niech gęsi zeżrą i osy się napasą.
.
Ładna, płynna opowieść o "niczym". :))) Kolory, smaki, obrazy... Biorę bez przyczepiania. ;) Dobrego, GLC. :)
report
dziękuję, Miladoro, ale trochę zostaw dla innych:))
report
O niczym? O najważniejszym. U ciebie nie ma rozgraniczenia pomiędzy życiem, a poezją
report
czasami bezlitośnie demaskujesz mnie w komentarzu, Wando kochana:))
report
a jakby to Laskowik przeczytał - to bomba :)
report
myślisz, Alutko????:)))
report
zapachniało prawdziwym latem, prawdziwymi wakacjami jak sprzed lat, z sianokosami i żniwami, i kwaśnym mlekiem z kartoflami ze skwarkami :) ech, rozmarzyłam się
report
Aniu O - i to jest myśl, żeby się rozmarzyć, a nie mazać:))
report
udowodniłaś czytelnikowi, że o niczym też można pięknie:-)
report
nie wiem, czy pięknie, ale dość dużo, kamyczku:)
report
do poczytania, bez rewelacji.
report
heh, kasiubalou, bo Ty nie zajrzałaś głębiej i jeszcze głębiej:)
report
ale ja się poprawię - następnym razem zajrzę wyposażona w saperkę ;)
report
ejże, kasiaballou, bo się dokopiesz:))
report
:) póki co, lecę do pracy - przekopywać na podatki ;)
report
pięknie i dużo:))
report
a jednak zastosowałam interpunkcję (swoją drogą, nie wiem, czy poprawnie) i jakby ciut lepiej.
report
:)
report
JJ? chyba poprawnie, bo bym dostała w kość:)
report
Jak zwykle opowieść którą czyta się i widzi w trójwymiarze i w barwnych kolorach.
report
no właśnie - chyba powinna być w dziale prozy;)
report
jak może autorka myśleć tak czarno o tak dobrym wierszu - moim zdaniem -przecież myśl i temat przednia i znajomość tematu jest -to nie to co media które rozmywają poważny problem -bardzo na tak :))
report
zajrzyj, Darku do mojego tekstu: Akomodacja - to jest, moim nieskromnym zdaniem, dobry wiersz, ale mało komentarzy i plusów, a ja się nie znam tylko czuję
report
No, skoro dałaś interpunkcję, to włażę ponownie ze swoim koszyczkiem. ;))) - "Jeżeli o mnie chodzi(,) może być"/ - "od pestki(,) chociaż to"/ - "wypłucze z nich gluten(,) i cena - cena zleci" - tu przecinek uzupełniający poprzedni/ - "(no cóż, tyle ich już spadło i same psiarki; to co, że ekologiczne - każde z robaczkiem) jakby się człowiek zebrał i zawziął można by zrobić" - usunęłabym nawias, nie jest potrzebny przy przecinkach i dałabym tak - "no cóż, tyle ich już spadło i same psiarki; to co, że ekologiczne - każde z robaczkiem(,) jakby się człowiek zebrał i zawziął(,) można by zrobić". I to tyle. :))) Dobrego wieczoru. :)
report
bardzo dziękuję, Miladoro, za pomoc.
report