|
| gabrysia cabaj |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Całe życie buduje się relacje z innymi,
ale i tak przed ostatecznym musimy sami
sobie spojrzeć w oczy, a tu fiasko, bo już
wzrok nie ten i pamięć zawodzi, i kark
robi się sztywny, a Pan Bóg siedzi taki
zachmurzony na niebieskim tronie, rusza
paluchami w sandałach i mówi: oj, ludzie,
ludzie...
.
Nie lubię tekstów teocentrycznych. Buziaki
zgłoś
:))...JJ
zgłoś
oj... prawda.
zgłoś
a jest fajny :) lubię Boga jak jest ciałem z sandałem czy tam jakoś :)
zgłoś
lekkie, fajne, z poczuciem :)
zgłoś
mam taki zagmatwany obrazek po przeczytaniu. z wiekiem coraz krótsze ręce więc kiedy brak okularów, to trzeba daleko od lustra wody stać i czekać aż kręgi się ustoją:-).fajny:-)
zgłoś
no i masz rację
zgłoś
Popsuty, Istar, kasiabalou, oczy jak pustynia, janusz p. - wszystkim dziękuję za komentarze , a tekst cieszy się, że dotarł bez bólu:)
zgłoś
cała prawda o życiu, b. dobry:)
zgłoś
z lekkim półuśmiechem, Jerzyku? - dziękuję.
zgłoś