27 czerwca 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

O przyszłej niepełnosprawności

gdy upada ukochana osoba na przykład na czworaka
na przykład na rwę kulszową trzeba poruszyć oporne
niebo i ziemię więc wsiada się na szczęście w sprawne
auto którym się jedzie na łeb na szyję szukać pomocy

skąd tyle siły w człowieku że betonują się odtąd
dotąd szlakowe i dziurawe drogi a w mózgu aż świeci
z zegarkiem tykającym w brzuchu trzeba żyć podwójnie
za dwa sumienia naraz już kiedyś tak było nie mówię

że słońce większe i dzień dłuższy to wielka bzdura
a ja śpiewająco zdawałam egzamin z tamtej zwykłej
pełnosprawności oraz że cię nie opuszczę ani bydląt
twoich głodnych ani siana do zbioru ani łoża ni kuchni

.

oczy jak pustynia
27 czerwca 2011 o 08:34

jak wyżej:-))

zgłoś

gabrysia cabaj
27 czerwca 2011 o 10:22

oczy jak pustynia - jak wyżej:))

zgłoś

Wieśniak M
27 czerwca 2011 o 09:08

Nikt nie wie skąd tyle sił o które się nie podejrzewamy nawet, a one czekają na swój czas i dobrze że tam są nawet jakby się miały zmarnować bezużytecznością:)))

zgłoś

gabrysia cabaj
27 czerwca 2011 o 10:23

bo to były drzemiące siły, Wieśniaku:)

zgłoś

Wieśniak M
27 czerwca 2011 o 09:11

O rany jaki ja jestem Wieśniak:)))). Dopiero zauważyłem że podpięty do mojego wierszyka. Dziękuję GLC raz jeszcze:)))))

zgłoś

gabrysia cabaj
27 czerwca 2011 o 10:24

to ja dziękuję, że mnie zapylił Twój krótki, nie pozorny wierszyk:)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
27 czerwca 2011 o 09:17

Jest wiersz!

zgłoś

gabrysia cabaj
27 czerwca 2011 o 10:24

ale nie ma imprezy, Jarku.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
27 czerwca 2011 o 11:07

Podpięty? Sądziłam, że to autentyczne tragiczne wydarzenie i miałam się zapytać jak się Jan czuje. Jeśli kreacja, to bardzo sugestywna.

zgłoś

gabrysia cabaj
27 czerwca 2011 o 11:11

to nie kreacja, Wando...chociaż... - a o mężu ostatnio w prozie...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się