Pesymistycznie

duszy mojej ciemno więc jak tu się nie bać
serce zdradliwe nie słucha już wcale
oczy moje widzą ale widzą mało
tyle tylko ile zagarnąć są zdatne
bez krwi ręce z zimna kostniejące palce
drętwy chód i sztywne kolana pogardą

oczy moje widzą ale widzą mało
serce zdradliwe nie słucha już wcale
w tej podróży jestem lecz nie ścignę czasu
drętwy chód i sztywne kolana pogardą

choćby płaszcz i dopiąć na ostatni guzik
chłód przenika ciało staje krew na oślep
duszy mojej ciemno więc jak tu się nie bać
kiedy w tej podróży wiem nie ścignę czasu
bez krwi ręce z zimna kostniejące palce
nie ogrzeje duszy w sztywnych choćby jasne

na koniec pozbiera ze ścian wszystkie cienie
i z okien uderzy ciężarem na plecy
oczy moje widzą ale widzą mało
tyle tylko ile zagarnąć są zdatne

duszy mojej ciemno jak uwierzyć w światło
kiedy słońce daje zawsze raz ostatni
język czasu milczy gardło sznur zaciska
słowa echem stoją  nieme usta krzykiem

.

Wieśniak M
23 maja 2011 o 20:23

...............dlaczego taki smutny?

zgłoś

gabrysia cabaj
23 maja 2011 o 20:23

bo tak

zgłoś

Wieśniak M
23 maja 2011 o 20:25

też tak miewam. Nie lubię tych swoich stanów. Trzymaj się :)

zgłoś

Withkacy
23 maja 2011 o 20:28

chocho, rewolucyjnie u Ciebie, ale tak jak lubię

zgłoś

gabrysia cabaj
23 maja 2011 o 20:45

pomarudziłam se, Witkacy:(

zgłoś

Withkacy
23 maja 2011 o 20:52

i bardzo dobrze..

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
23 maja 2011 o 20:34

Gabrysiu przytulam Ciebie mocno:)Smutne:)

zgłoś

gabrysia cabaj
23 maja 2011 o 20:45

An, stokrotko

zgłoś

Bazyliszek
23 maja 2011 o 20:36

bardzo pesymistyczny opis pesymizmu:) te powtorki bardzo dobrze oddaja nastroj:))

zgłoś

gabrysia cabaj
23 maja 2011 o 20:46

dużo żółci w żółci, Bazyliszku?

zgłoś

Leszek Lisiecki
23 maja 2011 o 20:38

Mi nie za bardzo wypada ale stoję murem przy An - pocieszam nieudolnie bo masz doła jak rów oceaniczny... I chyba niepotrzebnie bo życie nadal ma mnóstwo plusów i radosnych niespodzianek... Dodany kciuk oznacza ten mój zaciśniety za zmianę nastroju. Chociaż sam takie miewam - nie zaprzeczę...

zgłoś

gabrysia cabaj
23 maja 2011 o 20:47

jeszcze Ty mnie dobij, Leszku!!!

zgłoś

Leszek Lisiecki
23 maja 2011 o 20:53

Gabrysiu - ależ właśnie wręcz odwrotnie - ja chcę cię odbić a nie dobijać! Potrafisz pisać tak radośnie i niekonwencjonalnie, że żal każdej straconej chwili na smętasy przeróżniste. Wiem, że nie ma na nie siły i nadchodzą niespodziewanie i trudno się przed nimi bronić ale w kupie zawsze raźniej a jak widzisz nie jesteś sama... I to właśnie miałem na myśli... Wiersz sam w sobie jest piękny i odczuwam go osobiście bo też tak mam czasem ale... Uśmiech - będzie ok!!!

zgłoś

Wanda Szczypiorska
23 maja 2011 o 20:58

Piękny wiersz nie może emanowac smutkiem. Dla mnie prawdziwe dzieło sztuki jest zawsze źródłem optymizmu. A to jest bardzo piękny wiersz. Cieszę się, że jest ktoś, kto pisze piękne wiersze.

zgłoś

gabrysia cabaj
23 maja 2011 o 21:14

To są prawdziwe słowa pocieszenia, Wando - lubię pisać, że Niebieska, więc Wando Niebieska.

zgłoś

stateless
23 maja 2011 o 20:59

pięknie Gabrysiu, pozdrawiam ciepło.

zgłoś

gabrysia cabaj
23 maja 2011 o 21:15

dziękuję, state...

zgłoś

Ame
24 maja 2011 o 11:04

Czasami spektakl zwany życiem zaciemnia obraz i na scenie zapada zmrok czekając na nową scenografię... " na koniec pozbiera ze ścian wszystkie cienie "....może...;-)))

zgłoś

gabrysia cabaj
24 maja 2011 o 19:00

widz ma łatwiej - po prostu czeka na ciąg dalszy

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się