|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Jasna noc.
Różowy kwarc w dłoni
zaczyna parzyć
Z kamieni wybieram różowy kwarc
i nie wiem, dlaczego...czyżby kolor?
Takie mleczne zmętnienie.
Od dziecka noszona uraza i wina.
A może to, że gładko przylega do dłoni,
nie raniąc żadnej z jej linii.
Podobno jest kruchy i trzeba chronić go
przed nadmiernym nasłonecznieniem,
i trzeba go przemywać pod bieżącą wodą.
Ale nie wiadomo, czy ma przełam muszlowy
czy drzazgowy -
właściwie nie chcę wiedzieć;
odkąd sypiam w czerwonych koralach
jednak wolałabym muszlowy,
żeby się nie bać
.
wiersz pełen subtelności niczym różowy kwarc... chyba zacznę sypiać w czerwonych koralach :)
zgłoś
:)
zgłoś
przełamuje nastroje niczym diament światło, dzięki temu, ze różowy - subtelniej ;)
zgłoś
z wielu do wyboru, jeśli tylko, moja natura zapragnęła ten:)
zgłoś
no se kobiałki oglondajom te paznokcie, że ... lal ;))
zgłoś
kobiałki a białci to zasadnicza różnica, mua
zgłoś
i gdzie tu, kurna, paznokcie???:)
zgłoś
"a świstak siedzi i zawija je w te sreberka " ;))
zgłoś
miło się ten Twój kwarcowy świat ogląda
zgłoś
jeszcze mam bawole oko, Drwalu, a jest takie małe, że ściskam je w trzech palcach, tych co długopis, ale ono nie jest takie liryczne, jak korale i różowy kwarc - miłego dnia tobie:)
zgłoś
... lęk...jak dobrze znany...muszlowy pomaga?:) Pozdrawiam ciepło.:)
zgłoś
gdyby, zuzanno, to w muszlowy by można się zwinąć, a w drzazgowy? Dobrego dnia:)
zgłoś