|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
W Pelplinie na Mickiewicza, przed rozwaloną
bramą
do placu po byłej Cukrowni, przechodziła
dziewczyna z koroną w delikatnej ręce.
Ledwie odsłonięte kolana
po szyję
wyrzeźbioną w górskim krysztale. Wyżej
upięte ciemne włosy. Przedramię oparła
o żebra,
trzymając papierową torebkę ryżu.
Jechały samochody. Przebiegł pies
przez jezdnię. Dziewczyna wpłynęła gdzieś
w zakole.
Z przeciwnego brzegu wyszedł ryży
chudzielec
z ptasim dziobem. Jechały samochody.
Przebiegł pies przez jezdnię.
Bóg obdarzył chłopaka piegami uśmiechu.
.
rozrzutny..
zgłoś
całą urodę dostało dziewczę, drogi alcie..
zgłoś
i popatrzył Bóg na teatr tej chwili, poczytał i widział, że to było dobre :)
zgłoś
:))
zgłoś
kadr z filmu - przechodnie tak mi się skojarzyło - a może to nie sklep tylko życie - pojawiamy się i znikamy i tylko uśmiech pozostaje na dłużej
zgłoś
już sama nie wiem, co jeszcze jest sztuką, a co już nie
zgłoś
to co sami określimy co nią jest :) pozd
zgłoś
dobrego Ci:)
zgłoś
wzajemnie dziękuję dobrego i tylko dobrego na noc i dalej :)
zgłoś
!!! :)
zgłoś
Voyteq!!! :*
zgłoś