|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Teraz będziemy cichutko:
w kąciku za westfalką złapiemy się
za rączki -
może potwory, które przychodzą
po dzieci,
tym razem jeszcze odstąpią. Później
zrzucimy te pieprzone łachy, wybiegniemy
na klatkę - widzicie ludzie?
Taki jest człowiek!
Ale to przecież wstyd -
co za wstyd!
A co tam - jak pić, to już pić,
bo uśniem i hulaj dusza!
Inaczej rzyganie jest bez sensu.
.
Bezgraniczne dzięki za to podumowanie sytuacji u sąsiadów;))))- z przyjemnością czytałem Gabrysiu:)))
zgłoś
dostępnymi środkami wyrażam się, Wiesiu:)))
zgłoś
czytelność przekazu to jego siła w tym przypadku:)))
zgłoś
jakże można brak granic zinterpretować...
zgłoś
oj można, filo - a jakże!:))
zgłoś
ach te interpretacje;)
zgłoś
puenta taka bardzo polska,dobre przesłanie wiersza.
zgłoś
dziękuję, Jerzy - czasem się zastanawiam, jak możesz mnie czytać:))
zgłoś
jaki powód?
zgłoś
bo jesteś taki ułożony, w krótkich formach zrymowany, a ja? pozdrawiam niedzielnie;)
zgłoś
-:))))
zgłoś
Inaczej rzyganie jest bez sensu. / szaleje Pani, ale to dobrze
zgłoś
szukam, Panie, szukam...
zgłoś
Czyżby pijacy byli niewinni, jak dzieci?
zgłoś
może inaczej, Wando Dzielna - kiedyś byli dziećmi...
zgłoś
bardziej to tekst egzystencjalny niż obyczajowy:)
zgłoś
potwory nigdy nie odstępują...
zgłoś
czyhają na tych, którzy się boją, ezo
zgłoś