|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Uwielbiam sekwencję cyfr 11 – niby nic takiego, bo dwie jedynki koło siebie, po pierwsze, po drugie – ich suma w tej kulturze może znaczyć mierny, i jest oceną, natomiast różnica to zero. Czego nie lubimy? Oceniania. Zdając sobie sprawę z niemożności, by cokolwiek, poza, mogło być idealnie obiektywne, jakie to szczęście, że mogę stać przy kuchni, kiedy kroję cukinie, papryki, boczniaki i co tam jeszcze potrzebne: kiełbaski, karkówka, pomidory, zieleniny – do jadalni Słońce zapuszcza starego żurawia i nagle na ścianie drżą zabawne zajączki, tu wysrebrza się woda palcom, wyzłaca czas letni. Kołysze serce. Na zegarze właśnie 11.11. Tylko żal tamtych koni, malowanych spódnic, wiatru we włosach, skrzypiec, ognisk, czterdziestu siedmiu wierszy zawieszonych w próżni
Ja zaś lubię 13, bo według kabalistów opierających się na księdze Zohar /odkodowującej tajemnice oraz uniwersalny system duchowy opisany w Torze/ ta liczba jest formą wyrażania miłości, a teraz mamy rok 13 rok :)
zgłoś
do trzynastki mam stosunek sentymentalny, natomiast 11, a szczególnie 11.11 lub pochodna: 22.22 przepełniają mnie minutą szczęścia ;)
zgłoś
Jedenaście też lubią. Moja ukochana babcia jest numerologiczną jedenastką i mieszkam też pod tym numerem.
zgłoś
a myślałem, że tylko ja jedenaście..
zgłoś
widzisz, alt - nie jesteś sam..
zgłoś
...kiedyś zagrałeś...i grasz...do dziś...
zgłoś
harfa gra, przecie..
zgłoś
...lubię, bo pierwsza...samotność liczb pierwszych...
zgłoś
samotność liczb - ładne, J;)
zgłoś
...to tytuł książki Paolo Giordano...a to jej fragment :"Liczby pierwsze są podzielne tylko przez 1 i przez siebie same. Stoją na swoich miejscach w nieskończonym szeregu liczb prostych, ale mają w sobie coś, czego inne liczby nie mają. Liczby te są z natury podejrzliwe i samotne, dlatego tak fascynowały Mattię. Czasami myślał, że znalazły się w ciągu innych liczb przez przypadek, uwięzione jak perełki nawleczone na nitkę. Podejrzewał też, że i one wolałyby nie różnić się od innych, być zwykłymi liczbami. Jednak z jakiegoś powodu - nie potrafiły."
zgłoś
Tylko żal tamtych koni, malowanych spódnic, wiatru we włosach, skrzypiec, ognisk, czterdziestu siedmiu wierszy zawieszonych w próżni:) fajnie powiedziane:) Miłego dnia Rybko:)
zgłoś
miłego, Jaro:)*
zgłoś
...Gabrysiu, to nie cyfra...to liczba...przepraszam, matematyk się we mnie odezwał...a przecie mam wakacje...:)
zgłoś
cyfra - umowny znak pisarski służący do zapisywania liczb:)
zgłoś
...tak cyfr jest dziesięć...a liczb z nich budowanych nieskończenie wiele...cyfry to znaki, jak litery...a liczby istnieją tylko w naszych głowach...jak uczucia...
zgłoś
dobrego dnia;)*
zgłoś
...wzajemnie Gabrysiu...:)
zgłoś
uff...J - chyba wybrnęłam z tym początkiem - dziękuję;)
zgłoś
a ja lubię trzynastkę, zdecydowanie to moja liczba i wcale nie przynosi pecha, nawet w piątek trzynastego. Pewnie dlatego, że całe życie byłam w dziennikach trzynasta. :))
zgłoś
ale spójrz, Monika, jak ładnie te dwie jedynki patrzą - w tym samym kierunku:))
zgłoś
do jedenastki mam sentyment - kiedyś "wróżka czarodziejka" powiedziała mi, ze jestem numerologiczną jedenastką :) bardzo sobie cenie trzynastkę, wierzę w jej ładunek szczęścia - dlatego pracę magisterską broniłam trzynastego w piątek o godzinie trzynastej :) a towarzyszącą mi liczbą przez cały życie jest czwórka :)
zgłoś
muszę poczytać o numerologii - podobno sekwencja 11.11 jest magiczna
zgłoś
w numerologi jedenastka to liczba mistrzowska - tak słyszałam, jeszcze jakieś dwie liczby, ale teraz nie pamiętam :)
zgłoś
no mówiłem, że Ci młodszejsza siostra; wiele najważniejszych rzeczy w dorosłym życiu robiłem z premedytacją trzynastego; jesli to możliwe w piątek..
zgłoś
no to coś w tym jest :) bo ja tak też mam :)
zgłoś
:)
zgłoś
ha! ba! u mnie 11.50! lecę, Gabi. lubię tu zahamować u Ciebie.
zgłoś
heh, Magdala, od dłuższego czasu gdzieś inną trasę pokonujesz, ale to chyba dobrze - ja taka stacjonarna jestem:(
zgłoś
nie wiem czy dobrze, zobaczymy. nie przekonam się, jeśli nie spróbuję. ale jesteś nieustanną moją inspiracją i... stacją ;) dzięki Ci za to.
zgłoś
dobrego Ci:)
zgłoś
Heh, nie mogę ani uwielbiać, ani nie uwielbiać cyfr, bo jestem, zdaje się, uszkodzona tam, gdzie w mózgu zaprogramowano miejsce na liczbę - zapominam: twarz będę pamiętać i najprawdopodobniej rozpoznam bez względu na zmiany, nie tylko z upływu czasu, jeśli widziałam ją bodaj raz, choćby w migawce, podczas gdy np. numer telefonu uleci, jakby go nigdy nie było, jeżeli od razu nie zanotuję, w numerach kont bankowych robię czeskie błędy i, wiedząc o tym, obowiązkowo proszę kogoś, by je skontrolował, końcówki własnego peselu uczę się na krótko i raz po raz, jakby ją ktoś ścierał gąbką, a nip w końcu wklepałam sobie w książkę kontaktów w komórce i dlatego, rzadko bo rzadko, ale zdarza mi się słać do niego esemesy ;/
zgłoś
pierwszy raz się dzisiaj uśmiechnęłam, i to jak :D
zgłoś
e tam, uśmiechnęłam- zaśmiałam całą sobą.
zgłoś
to dobrze :d
zgłoś
issa nawet w komentarzu nie odpuści - sama przyjemność czytać i się uśmiechać:))
zgłoś
lubię do Ciebie wpadać, wypić 11 herbatkę .. ;)
zgłoś
padme, jeśli tylko - thx;)**
zgłoś