28 grudnia 2012

dziennik

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Jabłoń zimowa

Odrętwiała, z wianuszkiem sikorek, sójką na dłoni - pochyla się nad lustrem zamarzniętej wody. Słońce dodaje szarości odświętnej ekspresji malowanych ust

Veronica chamaedrys L
28 grudnia 2012 o 11:43

...zbyt czerwone są za bardzo wyzywające... ...Gabrysiu, czytam Twoje "Przenikanie"...i smakuję...dziękuję...:)

zgłoś

gabrysia cabaj
28 grudnia 2012 o 11:48

i ja ciebie czytam - wiedz. masz piękny styl obrazowania*

zgłoś

Veronica chamaedrys L
28 grudnia 2012 o 11:49

... dziękuje, Gabrysiu...:)...czy piękny?...nie wiem...:)

zgłoś

Joha
28 grudnia 2012 o 12:13

Rozmarzona śpi, odpoczywa, ale... :-) Gabrysiu, chyba zgubiłaś literkę "d": nie "na", a zapewne "nad". Pozdrawiam serdecznie:)

zgłoś

gabrysia cabaj
28 grudnia 2012 o 13:51

ot, Joha, wadliwy pierwowzór - już poprawiam, dziękuję*

zgłoś

jeśli tylko
28 grudnia 2012 o 13:55

co tu dużo pisać - widzę, tak malowniczo :)

zgłoś

gabrysia cabaj
28 grudnia 2012 o 14:10

:)

zgłoś

Magdala
30 grudnia 2012 o 11:13

Gabryśka, masz dar: zachwycasz kilkoma słowami, które tworzą obrazy, mrowienie z zimna, uderzenia gorąca do głowy :)) i nie jest to związane, bynajmniej, z menopauzą :)))) ściskam Cię. pisz dalej ku chwale "pisania". masz we mnie wierną fankę, jeśli to cokolwiek znaczy. buziaki!

zgłoś

gabrysia cabaj
31 grudnia 2012 o 10:39

ot, zostały na niej czerwone jabłka - dla pocałunków kwiczołów - Magdala - uściski noworoczne:)*

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się