w świetlistym kręgu rozwaga usiadła
utkwiła wzrok w swej rozpaczy
z zabawnym wspomnieniem spłynęła
by poczuć się chwilą
inaczej
podmuchem wiatru niesiona
w rwący swój potok zachęty
serce zabiło zbyt mocno
płynąc po wiary zakręty
wyszła na brzeg by w swej ciszy
dotknąć choć myśli istotę
celu doszukać się drogi
którą kroczyła z powrotem
w tej bezsilności nadzieją
gdzieś się wynurza zachęta
wiatr ją rozwieje niebawem
wciąż swą rozwagę pamięta
/20.12.2011/
Napisałaś wiersz w formie zwrotek, Moniko. Trzy z nich mają rytm, jedna się chwieje. Ta pierwsza. ;) Sugerowałabym dopracowanie jej do ośmiozgłoskowca, jak pozostałe. Bo myśl jest dobra. Miłego wieczoru :)
zgłoś