24 września 2010

poezja

Monika Gajos
Monika Gajos

Nocne wynurzenia

u schyłku ziemi niedbale położę
skradzione serca ukryte gdzieś
zanurzę dłonie w pochyłym i wiotkim
świecie leniwym wśród łask Twych wbrew
wszystko co liczne przybywa w tęsknocie
wolne od zasad i trwałych urazów
otoczę ciepłym uśmiechem spokojnie
utrwalę klatka po klatce obrazu
tego w swe ramy nie zamknie czas ten
pędząc naprzeciw przygodzie
aurą uśmiechu zaczyna się dzień
jak co dzień tak nie przystępny
po krótkim śnie

Edmund Muscar Czynszak
25 września 2010 o 13:31

Całkiem przyjemne wynurzenia .

zgłoś

Józef Załuski
31 października 2010 o 16:22

Bezsenność często powodowała powstanie pięknych wierszy i sprzyjała najśmielszym marzeniom. Efekt - Twoje wersy.Aż miło czytać.Podziwiam kobiecą wrażliwość !

zgłoś

Konrad Redus
14 września 2011 o 00:26

piękne, też bym tak chciał ;)

zgłoś

Darek i Mania
4 listopada 2011 o 22:27

podoba się

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się