|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (761) Proza (10) Dziennik (77) Fotografia (10) Grafika (18)
O autorze Znajomi (52) | |
niespodziewane wrzucanie do zimnej wody nie daje wielkich rezultatów
a są wręcz odbierane jako dowcip -
wrzucani łapią katar
a typowe objawy nie ustępują
podobnie dzieje się ze stworzonym przez władze upiorem
z zakładaniem worka na głowę
a nawet jak proponuje jeden ze stu czterdziestu czterech tysięcy
z rozpalonym prętem żelaznym którym straszy się kobiety
w jednym tylko przypadku odnotowano napad szału -
kobieta aby uśmierzyć cierpienie zbliżającej się śmierci
dokonała dotkliwego samookaleczenia twarzy
chociaż nie zmieniło to niczego w jej podręcznym atlasie poufałości
(mój brat i siostra byli przeze mnie głodzeni
to dlatego dostałam ten wyrok
niech Bóg zdejmie ciężar z moich ramion bo ten grzech niszczy od środka
ale z drugiej strony jestem jeszcze taka młoda i nie chcę umierać)
wbrew założeniom teorii jednocentymetrowej rurki Otto Mucka
cisza jest zdrowym czerstwym kłamstwem
dla którego nie istnieje żadna prawda wyobraźni dążeń i potrzeb -
jak słodka krew Elisabeth Stapel doprawiona ustami Heinricha von Suso
Przedwiecznego Begarda w służbie
eidos
Piękny wiersz, bez przeintelektualizowania, bez zarzucenia czytelnika w nadmiarze nazwami i imionami/ nazwiskami postaci, których nie sposób znać bez Wikipedii (co się czasami niestety, troszeczkę Panu zdarza). Brawo. Zaraz sprawdzę tę Elisabeth :))))
zgłoś
po pierwsze Voytku, Szczecin Debie, Gryzzli mnie sciska, ach ty nie wiesz jak sie ciesze, krzyzak, laska, zart, a ja poznalem cudownego czlowieka, ma wiedze o jezu tak zazdros, Voytus czy musze dalej:))))
zgłoś
Bardzo ciekawy:)
zgłoś