"Skrik" av Edvard Munch

jestem Krzykiem Muncha
może nie do końca
może nie aż tak
może mniej od święta
ale przynajmniej
bywam jego niezbyt udaną czarno – białą reprodukcją
na gazetowym papierze

Quaecumque benedixerunt benedicantur

Emma B.
23 października 2011 o 13:02

zaglądając do twojej poezji wiem, że spotka mnie coś inspirującego z wyższej półki. Tym razem Munch. Gdy skradziono jego obraz, coś ważniejszego przetaczało się przez moje życie. dzięki za wyprawę w głąb wielkiej sztuki. Tylko co jest z QUCUMQUE? W jakim sensie i skąd w takiej formie?

zgłoś

Barbaro, dziękuję CI za zwrócenie mi uwagi... Ja, po prostu, musiałem być nieświadomie głodny, więc zjadłem dyftong ae. Forma QUCUMQUE nie ma sensu... Chodziło o QUAECUMQUE. Cokolwiek pobłogosławiono, jest błogosławione...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się