* * *

podczas konferencji prasowej
Mojżesz
długo recytował epos o chuście Weroniki
 
- Gdzie byłeś? – spytałem
- Jadłem śnieg... – odparł - ...bez przypraw
 
później podzielił się ze wszystkimi
nie utrwalonym nigdzie wizerunkiem -
na szczęście
 
wyszedłem
na papierosa –
nad Synajem wschodziła
przysypana świeżym piaskiem
noc
potłuczonego dekalogu

Jacek Sojan
31 stycznia 2011 o 16:54

między Mojżeszem a Weroniką (tą od chusty) minęło ze 2-3 tysiące lat! fragment z jedzeniem śniegu bez odbioru - szyfr? kod Leonarda da Vinci? - moim zdaniem zupełnie zbędny, żeby nie rzec wprost: bez sensu - - "potłuczony Dekalog" (ale z dużej) jest jak najbardziej czytelny... pozdrawiam J.S

zgłoś

Jarosław Trześniewski
31 stycznia 2011 o 17:00

Co za czasoprzestrzeń ,mnie nie przeszkadza ze miedzy Mojżeszem a Weronika minęło 2-3 tysiące lat, w poezji -wszystko możliwe. Jedzenie śniegu - odbieram jako nawiązanie do manny. Notabene, czasami w Izrealu spada śnieg...do mnie wiersz przemówił.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się