|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (761) Proza (10) Dziennik (77) Fotografia (10) Grafika (18)
O autorze Znajomi (52) | |
List Jérôme’a d’Ermlanda do Jane Mallory Birkin albo czytanie z "Księgi Wyjścia"
teraz już mam za swoje
więc pobłogosław mi Ty
który rządzisz
mięśniem szczęki Livyathana
albowiem głos zwany przez niektórych
senéh Sabaoth Da'at Sefirah
naprawdę nazywa się Serge Lucien Gainsbourg -
wiem bo to on właśnie mnie posłał
więc jestem posłany
więc jestem ciągle wykrochmalonym prześcieradłem
kiedy moje usta leżą
pod twoim kroczem
jako żeśmy oboje wyszli z Księgi
niczym pies żula - śmieciarza za orszakiem pogrzebowym starego królestwa
jesteśmy na wskroś nielegalni
zawsze jakaś trzecia strona medalu jak nieszczęście i Opatrzność
jak de Robespierre i David jak Muzy i Furie
22 X 2012
Naprawdę dobre, fajna piosenka - Je T'Aime....Moi Non Plus-bo rozumiem, że do niej jest też odniesienie- ale tego pana z tytułu nawet w Googlach nie znalazłem :( podobnie jak znaczenia fragmentu kursywą... Gnój mi wyrzucać, a nie poezję czytać :)
zgłoś
Jérôme d’Ermland jest bytem powołanym do życia przeze mnie. Francuskie "Jérôme" to łacińskie "Hieronymus". A "d’Ermland" znaczy tyle, co "z Warmii". "senéh" - krzew gorejący, "Sabaoth" - Pan Bóg zastępów, "Da'at Sefirah" - jedenasta, ukryta Sefira w kabalistycznym drzewie zycia, wiedza...
zgłoś
dziękuję za wyjaśnienie
zgłoś
wielkie
zgłoś
przemyślane...
zgłoś
i na wysokim poziomie:)
zgłoś