Ryby lubią żyć



 
W dłoniach wiatr nacicha .
Na podłodze  siedzi czterolatek: 
- Mamo, zbudowałem dla ciebie pałac, możesz w nim zamieszkać. Napisałem też
 list do św. Mikołaja. Przyniesie ci dom i chusteczki. Nie będziesz
już płakała. 
Biorę go w ramiona, wielki świat zaciśnięty w małych piąstkach: 
- Kochasz mnie? 
- Kocham. 
- Mocno mnie kochasz? 
- Najmocniej jak potrafię. 
Chce by wplątać palce w jego blond włosy.  Opowiadać, o dinozaurach i
tłumaczyć dlaczego Ichtiozaury musiały połykać kamienie żeby
móc się zanurzyć. Wypluwały je później, by wyjść na ląd. 
- Mamo, dlaczego one zjadały małe rybki? 
- Musiały coś jeść , kochanie. My też przecież jemy ryby na obiad. 
- Nie, nie możemy ich jeść! Ryby lubią żyć i muszą rosnąć – Robi  smutną
minkę, przerzuca stronę. 
Śmieje się kiedy łamię sobie język na nazwach wymyślonych przez ludzi, którzy
strasznie się nudzili. 
Chociaż czasem zastanawiam się czy to nuda, czy wypychanie worka z
próżnością? 
Nikt poza nimi nie potrafi poprawnie wymienić nazwy  Brachytrachelopan. 
Całkiem zwyczajny  gad, on tylko przybierał jaskrawe barwy godowe. 
Antoś tego zupełnie nie rozumie. 
Wieczorem je kanapkę wpatrzony w myszkę Micki. Na skrawku
usiadła pijana mucha, która nie miała ochoty odlecieć. Jak nic trafiłaby do buzi..
Nie zastanawiając  się długo machnęłam ręka i pudło - wytrąciłam kanapkę z
rączki. 
- Co mi zrobiłaś? 
Zamiast wytłumaczyć sytuację zaniosłam się gromkim śmiechem i nie mogłam
przestać. 
Nie dość, ze chciałam pomóc, to jeszcze dostałam ochrzan, bo jak powszechnie
wiadomo chleb spada masłem w dół więc przykleił się małemu do spodni.

An - Anna Awsiukiewicz
17 września 2011 o 13:39

na skrawu?* Fajne - uwielbiam jak się uśmiechasz:)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 września 2011 o 13:51

Kurcze, ślepa jestem! Te literówki....

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 września 2011 o 14:36

Słodki, to prawda:)

zgłoś

Miladora
17 września 2011 o 14:45

Ładna i z klimatem życiowa opowieść, Nickuniu. :) I tylko trochę przecinków do uzupełnienia. ;) Buziaki dla Ciebie i Antosia. :*

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 września 2011 o 14:54

Dziękuję! Czekamy na Ciebie 30.09 !

zgłoś

ike
17 września 2011 o 16:09

Nicki? gdzie jest środek podłogi ? tylko nie mów, ze się czepiam :) =="ochrzan" nie zdobi tej opowiastki, a nawet jej szkodzi :) hej============ a propos, czy już coś wiadomo o babcinych nożach do siekania ? :)

zgłoś

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
17 września 2011 o 16:49

To jak ze zastrzykiem, trzeba podzielić pośladek na cztery części i w miejscu skrzyżowania linii wbić igłę - wtedy masz ów środek:) Co do noży...hmmm, handel obnośny kwitnie:) Miło Cię tutaj widzieć uparciuchu!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się