w letni dzień,
kawę pij tylko czarną,
patrz prosto w słońce,
wyrwij z powietrza to ciepło!
Dla Siebie !
papierosa, kiedy go palisz, zauważ,
nie daj rzece przelecieć przez palce!
przejdź po kamieniach raźnym krokiem
i z uśmiechem, ha!
w letni dzień,
kawę pij tylko czarną,
patrz prosto w słońce,
wyrwij z powietrza to ciepło!
Dla Siebie !
papierosa, kiedy go palisz, zauważ,
nie daj rzece przelecieć przez palce!
przejdź po kamieniach raźnym krokiem
i z uśmiechem, ha!
Zbyt imperatywne!
zgłoś
preferuję z mlekiem.ha !
zgłoś
Pierwszy raz widzę Siebie z dużej. A w Twoich wierszach jest jakaś energia (piszę o tych trzech z dzisiaj. Czy Danny boy ma coś wspólnego z Dannym z Tortilla Flat?)
zgłoś
Nie, Danny boy to po części ja... w sumie można powiedzieć, że to ja kiedyś, kiedy pisałem ten wiersz;]. A "Siebie" z dużej to celowy zabieg :).
zgłoś
Dzięki za te kilkanaście ostatnich komentarzy, naprawdę, tak wiele wniosły do krytyki wiersza :P
zgłoś