12 stycznia 2011

poezja

lehwoj
lehwoj

UKRADKIEM

Kradniemy naszą miłość
kawałek po kawałku
śnimy ukradkiem o wspólnym drżeniu ciał
o pocałunkach w ciemnych korytarzach
unikamy światła jak sowy
 
Daję ci pewność czasu
który jest niepewny
chronię cię w ramionach
przed prawdą osobnego życia

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się