anioły w bieszczadach
mają topory zamiast skrzydeł
grzebienie do zbierania
brusznicy zakazanej
wódki pędzonej nocami
rozbieganych myśli
niedomyte pod sklepem
opowiadają sobie raje
potracone przez palce
między żebrami ukrywają
ostatnie dogmaty wiary
*w tych lasach nieprzebytych
aniołem może być każdy
choć trochę żywy
Ładny klimat, John. :) I dobry wiersz. :) Mała uwaga - "wódki pędzonej nocami" - tworzy rym "nocami/sklepami" - zmieniłabym na - "wódki pędzonej po nocach" i nie ma rymu. ;) Jakbyś miał ochotę, to "opowiadają/ukrywają" możesz jeszcze zmienić, bo wpada na siebie. Snują opowieści o rajach potraconych przez palce? Wtedy pozbywasz się także zaimka "sobie". Dobrego :)
zgłoś
Ale rozumiem, że to mogą być "noce rozbieganych myśli". ;) Można dać "pod sklepem", żeby usunąć ten rym. :)
zgłoś
zgoda. tam gdzie byłem był jeden sklep, choć może tam gdzie byłem nie było żadnego ale niedaleko był jeden:)podziękował
zgłoś