4 stycznia 2011

poezja

John Preston
John Preston

penicylina

 
od powtarzania modlitw i życzeń
lęgnie mi się pleśń między zębami
i pod językiem
którego już nie rozumiem
jak twarzy w lustrze
o piątej godzinie
 
rannej
 
*na szczęście mam przy sobie
 opatrunki i antybiotyki

Wanda Szczypiorska
4 stycznia 2011 o 20:10

zadziwiajaco trafna ta plesn. podoba mi sie

zgłoś

stateless
4 stycznia 2011 o 20:40

pleśń jak najbardziej

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się