22 grudnia 2010

poezja

John Preston
John Preston

książe na białym rumaku

 
nie jestem jedzeniem
w moim spojrzeniu
nie znajdziesz masła
może trochę mięsa
pod językiem
gotowego do rzutu w dal
co nie jest różowa
jak twoja twarz
gdy się przyglądasz
słabości
zastępcy syna bożego
który bardziej chlebem był
niż ideałem
 
*jedyne co możesz
 mi zarzucić
 to ramiona na szyję
 lub nogi na ramiona

Wanda Szczypiorska
22 grudnia 2010 o 17:17

Dobrze się kończy, zaczyna też nieżle

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się