nie dostaniesz mnie
za żadne skarby
obrazy
z żelbetowych murów
nie wyrwiesz mnie
przeznaczeniu
choćby w zgliszczach
stanąc miała cała
reszta
przez zaciśnięte zęby
nie zajrzysz
nie dostaniesz mnie
za żadne skarby
obrazy
z żelbetowych murów
nie wyrwiesz mnie
przeznaczeniu
choćby w zgliszczach
stanąc miała cała
reszta
przez zaciśnięte zęby
nie zajrzysz
wilczy szaniec nie dostaniesz mnie za żadne skarby z żelbetowych murów nie wyrwiesz mnie przeznaczeniu choćby w zgliszczach stanąc miała cała reszta przez zaciśnięte zęby nie zajrzysz
zgłoś
O jasny gwint. Nie o to mi chodziło. Samo się zapisało ciurkiem. Chodziło mi o to, żeby nie powtarzać tytułu, szczególnie w cudzysłowie i opuścić słowo obraz, które jest nie pri czom. Jest edycja więc te dodatkowe tytuły można wyczyścić w każdej chwili. Wiersz wart poprawek. Jest świetny
zgłoś
Jest właśnie to ,co powinno:)
zgłoś