7 września 2012
Drugie dno
Teraz to już wszyscy dowiedzą się,że stoisz na rancie z wyciągniętą ręką,nieważne że od dzisiaj i wzrokiem uczepionym chodnikowej płyty,a nie jak masz w zwyczaju pobliskiej knajpy.No,jasne z pianką na paznokieć siedzi ci w głowie,a tu posucha,w szklance jedynie średnionasycona CO2.
Nie wierzę w przyrzeczenia składane w niedzielny poranek,na wszystkie świętości,honor,matkę i jeszcze kilku nieznanych mi osobników.Później na akt skruchy znalazłeś bardziej zaciszniejsze miejsce,ale to już ty masz więcej do powiedzenia w tym temacie.
W pierwszym czytaniu...drugiego już nie było,poderwałem się z ławki jakby gonił mnie diabeł,a to tylko kazanie wikarego o cnocie,litości i dobroci bliźniego.Ciekawe,że podparte przykładami ze świata polityki i to tej w najgorszym wydaniu.Na polityków to ja się zapatrzyłem dawno i ciągle mam obraz tylko brak mi ramek żeby to wisiało godnie,a nie zasłaniało jedynie dziurę.
1 marca 2026
Jaga
1 marca 2026
wiesiek
1 marca 2026
Weronika
28 lutego 2026
violetta
28 lutego 2026
Yaro
28 lutego 2026
dobrosław77
28 lutego 2026
Robert Hiena
28 lutego 2026
Robert Hiena
27 lutego 2026
violetta
27 lutego 2026
Yaro