|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (34) Proza (7) Dziennik (15) Fotografia (172)
Pocztówka poetycka (20) Handmade (1) O autorze Znajomi (12) | |
kurtuazyjna wizyta bez zajęcia
Dzisiaj w nocy zmora usiadła mi na piersiach
zimny podmuch wiatru musnął policzek
wyskoczyłam ze snu jak z pędzącego pociągu
przed czasem i boso mogę
zmęczona widocznie dlatego siada/ ogólna słabość to takiej zmory wada/
zgłoś
mogła spokojnie przycupnąć( nawet do rana)
zgłoś
tez tak miałam potem spać do rana nie mogłam
zgłoś
no nie jest to przyjemne.
zgłoś
Rozumiem, z autopsji wiedzę posiadam/ od tej pory, ja zmorą swobodnie władam ;)
zgłoś
tylko pozazdrościć,bo ja bez wpływu.
zgłoś
Dobrze, że teraz już rzadko mnie odwiedza ! Pozdrawiam :)
zgłoś
no jak za często,to co po takim śnie,Odpozdrawiam
zgłoś
boso mogę...?
zgłoś
jak najbardziej.
zgłoś
ja bardziej dostojnie; w sandałach..
zgłoś
gdybyś był na moim miejscu nie byłoby dostojnie
zgłoś
my wszyscy z kurzu gwiazd..
zgłoś
przy kurzu kicham..
zgłoś
ale tylko częścią osobowości..
zgłoś