25 października 2010

poezja

Withkacy
Withkacy

Mrokiem objęci


opuszczony dom wyje tęsknotą
 w odbiciu księżycowej szyby 
 
czerstwy chleb
nagi chłód piersi
 
w konturach nocy
smukłe ramiona drzew 
 
oczekujemy świtu
żaląc się do wiatru

jadwing
25 października 2010 o 22:39

Wiele słów Witoldzie i obrazów wiele w każdym. A na "wyje" patrzę niejednoznacznie i też to przyjmuję, bo podobnie jest głodne. Pozdrawiam

zgłoś

Margot
26 października 2010 o 23:15

I do mnie Twój wiersz trafia Witku... Pozdrawiam

zgłoś

Paganini
25 października 2010 o 22:52

Samotność, pustka, rozmowa z wiatrem, sam często piszę o takich emocjach więc wiersz do mnie trafia. Podoba mi się. Pozdrawiam.

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
25 października 2010 o 23:24

Bardzo mi się podoba.

zgłoś

Nina Malina
25 października 2010 o 23:56

wiersz piekny.pozdrawiam

zgłoś

Withkacy
26 października 2010 o 07:52

Dziękuje za odwiedziny

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
26 października 2010 o 08:09

Jestem zachwycona.Kilkoma słowami tak wiele objete:)))

zgłoś

Mirek Dębogórski
27 października 2010 o 18:15

Nastrój jesienno wietrzny. Przesłanie czytelne:-)

zgłoś

agnieszka_n
2 listopada 2010 o 19:27

Hmmm...klimatycznie...Jest moc! :) Pozdrawiam.

zgłoś

ag.
4 listopada 2010 o 18:40

krótko i na temat.

zgłoś

Mirek Dębogórski
20 listopada 2010 o 07:52

Kurcze i ta atmosfera często wracam.

zgłoś

Withkacy
20 listopada 2010 o 07:53

kiedyś napisze jak powstał

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się