16 listopada 2010

poezja

Greg Essential
Greg Essential

Gnosienne

tej bezsennej nocy
przewracałem swe ciało
 
z boku na bok
z prawa na lewą
potem z lewej na prawą
 
kobieta obok delikatnie chrapała przez sen
kusiły jej ciepłe piersi i łono
 
a ja przekręcałem swoje ciało
z boku na bok
z brzucha na plecy
z pleców na brzuch
i w pozycję embrionalną
– nie mogąc upaść
w jamę snu
 
uwierało mnie ciało
przerażała potworność formy
pompa tłoczyła krew
obrzydliwie
rów-no i mia-ro-wo
 
męczyłem się pół nocy
aż w jednym błysku
zrozumiałem nad ranem
 
że to nie uwiera mnie ciało
ale – zatrzaśnięta w nim dusza

Paganini
30 listopada 2010 o 16:21

rewelacyjny wiersz, prostota i klimat, a do tego przesłanie, na tak.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się