Nie będę się rzucał
z motyką na słońce,
chcę wierzyć
jak w ósmej, w zawodówce,
jak do zerwania bez powodu ze sceną „B”
Chcę tak wierzyć, przypomnij mi.
Boże z tamtych lat,
prosty, nieskomplikowany,
nieoczytany,
przypomnij mi siebie,
bo odszedłem za daleko.
Tak wiele wiem o Tobie,
uczonym w książkach sam sobie się zdaję…
Tylko w życiu cudów zabrakło.
Radość 14.05.2011
Smutne:) Życie jest cudem:)
zgłoś
Dziękuję. Smutne może tylko dlatego, że trudne by obie sfery w sobie pojednać. Ale wiesz pisanie też jest modlitwą i to co ja nie potrafię On dokona.
zgłoś
sam w sobie byc Krzyniu..to dopiero boska komlikacja :(
zgłoś