Wróbelkowa ściana

w dziurce
ocieplenia ściany wieżowca
para wróbli
uwiła gniazdko

często nasz parapet
lub balkon służył
jako przystań
miłosnych zalotów

nie pozwalały
innym zająć gniazda
niestety w deszczowej porze
grupa jeżyków
zaatakowała to lokum
z tragicznym skutkiem

po paru dniach
tylko jeden z wróbli
ćwierkał na balustradzie balkonu
czekając z nadzieją

tak smutnego ćwierkotu
trudno było słuchać
od tygodnia
puste gniazdo
okrywa tajemnica

An - Anna Awsiukiewicz
28 maja 2011 o 13:43

Hmm-smutne:) U mnie są setki wróbli:)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
28 maja 2011 o 13:58

u mnie też. elemelki tracą dzieci. słabe są wypychane z gniazd, leżą półżywe, albo już martwe w alejce.. - bolesny widok, okrutna natura, ale tak już jest.

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 14:43

mam nadzieję iż niedługo , znowu będą mi budzikiem,Aniu i Kasiu miłego:))))

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 14:27

Pozwolisz, Jerzy? ;) „z dziurki ocieplenia… para wróbli uwiła gniazdko” – z dziurki uwiła, czy w dziurce? ;) Pozbyłabym się też zaimka „(ich) miłosnych zalotów”, bo to wiadome. „(ich) gniazda” – tu też wiadome, więc zaimek zbędny. „zaatakowała te lokum” – to lokum. ;) Inwersję też bym zmieniła „wytrwale czekając” na „czekając wytrwale”. – „kryje (ich) tajemnicę” – wystarczy bez zaimka. Matko jedyna, jesteś pewien, Jerzy, że chcesz mnie mieć w gronie przyjaciół? ;))) A z innej beczki - rok temu wychowałam ledwo co opierzone pisklę gołębia. Nie miałam wyjścia, robotnicy przynieśli mi i w ten sposób zostałam karmiącą matką. Nauczyłam go żyć na wolności, lecz przez cały ten rok codziennie przylatywał do mnie. Zniknął w okresie lęgowym i czekam, czy przyleci z przychówkiem. Dlatego rozumiem i wiersz jest mi bliski. ;)

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 14:34

to było pisane na gorąco, mam 2,5m do gniazda, no i z "ich"przesadziłem ,dzięki za wskazówki.

zgłoś

Szel
28 maja 2011 o 16:28

nie pozwalały innym zająć gniazda__tak by mi sie lepiej widzialo Jurku:))

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 17:02

Za bardzo się śpieszyłem dlaGabrysi,(no i te szwy...).

zgłoś

Szel
28 maja 2011 o 17:08

wykorzystaj wskazowki Miladory, sa bardzo dobre. twoj wiersz po liftingu nabierze blasku( a i szwow nie bedzie widac...cierpliwosci Jurku.tak bardzo jeszcze boli?)

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 17:12

chyba wszystkie wykorzystałem( w poniedziłek zdejmują ..>:)

zgłoś

Szel
28 maja 2011 o 17:15

moich nie wykorzystales:(...no ale mniejsza, tym razem chyba obedzie sie wyjazdu?

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 17:20

w trzecim akapicie już co do litery.

zgłoś

Szel
28 maja 2011 o 17:24

jeszcze troche bym ta trzecia zwrotke zbila np.tak___innym zająć gniazda ___niestety w deszczowej porze

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 17:28

Wspólna praca i cierpliwość się opłaca, ha,ha jakby An napisała.

zgłoś

Szel
28 maja 2011 o 17:34

dalabym jeszcze "w dziurze" jako dorosly odbiorca wiersza wole bez zdrobnien:)no i chyba ta dziurka bylaby za mala na gniazdo:))))

zgłoś

gabrysia cabaj
28 maja 2011 o 16:53

zasmuciłam się, Jerzyku...

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 17:01

obserwowałem to przez trzy lata, aż w tym roku ..., jeden jeżyk łapką się zaplątał i nie mógł nic zrobić, chyba bajka z tego powstanie, no z innym zakończeniem (Na dwa latka dla wnuka ).

zgłoś

Miladora
28 maja 2011 o 17:41

Fakt, opłaciło się - wiersz jest klarowny, Jerzyku. :)))

zgłoś

Jerzy Woliński
28 maja 2011 o 17:52

w dobrym gronie ,dobre i skuteczne rady zawsze cenne.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się