Dzi(a)dziunio

Na widok dwudziestki
laskę czasem złamie
odkąd został dziadkiem
czeka na tapczanie

-
14 maja 2011 o 10:48

Ależ rozszczepienie przykładne. Segment w tytule wystarcza czytelnikowi, niezależnie od tapczanu na którym dwoisty bohater oczekuje właściwego dla siebie ( nie dla wiersza) zakończenia. Inspirujące.

zgłoś

Jerzy Woliński
14 maja 2011 o 10:55

To miłe Saro, a literówkę dostrzegłem:)

zgłoś

Szel
14 maja 2011 o 11:49

ojejjj Jurek...:))) jak ci osiemnastka nie wystarcza, to juz po chlopie!!

zgłoś

Jerzy Woliński
14 maja 2011 o 11:55

nie będę narażał się prokuratorowi, więc ...

zgłoś

Jerzy Woliński
14 maja 2011 o 11:58

Twoje uwagi Szel są dla mnie cenne:)

zgłoś

Szel
14 maja 2011 o 12:02

wiersz do najlepszych nie nalezy, ale lubie twoje poczucie humoru!hehe teraz z dwudziestka powinienes byc bezpieczniejszy:)))

zgłoś

Jerzy Woliński
15 maja 2011 o 08:14

a może chodzi o dwie "dychy":)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
14 maja 2011 o 13:43

dzidziunio - dziadziunio - dziecinnienie ? ;)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
14 maja 2011 o 13:50

przypomniałam sobie, z czym mi się ta mini kojarzy; z filmem "gwiezdny pył" ;))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
14 maja 2011 o 14:39

Śmieszny ten dziadziunio z laseczką:)

zgłoś

Jerzy Woliński
14 maja 2011 o 17:21

no cóż, niektórzy tak mają

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się