4 sierpnia 2010

poezja

Robert Greloff
Robert Greloff

Modlitwa

 

Panie Mój, Boże Mój

Daj Mi okruch Siebie

Nie chce aureoli mieć

Nie chce mieszkać w niebie

 

Chciałbym tylko, chociaż raz

Posiąść moc tworzenia

Miłość dać a z życia kraść

Chwile zapomnienia

 

Biednym ludziom radość nieść

Ślepcom wzrok przywracać

Zabłąkanych z drogi złej

Na dobrą  nawracać.

 

Dzieciom zbędnych szczędzić rózg

Rodzicom cierpienia

Głupcom dać mądrości łyk

A Mędrcom spełnienia

 

Lecz najbardziej o co bym

Mój Panie Cię prosił

To bym znów Człowiekiem był

W pokorze to znosił

 

Bym od bieli dzielił czerń

I łajdactwa gromił

Wiec tę jedna prośbę mam

Daj mi siłę woli!

 

 

LadyC
5 sierpnia 2010 o 00:07

A autor/peel aż taki pewny, że sam na właściwej drodze? A pewność ta skąd, jeśli mi wolno zapytać?

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
5 sierpnia 2010 o 08:06

dla mnie modlitwa taka trochę o bycie choć chwile Bogiem - jeden nam chyba wystarczy ;) myślę że jednak warto pokładać ufność w jego zamiary szczególnie jesli jest się wierzącym i w tym kontekście strofa przedostatnia jest tu puentą - pozdrawiam :) ps. i znów zgodzę się z cue i maksem forma na piosenkę na wiersz troszkę zbyt napompowane.

zgłoś

Marcin Małolepszy
5 sierpnia 2010 o 09:13

Zgadzam się z poprzednikami ale jednak jest w tym wierszu coś co zmusza nad pochyleniem się nad tym wierszem.

zgłoś

Kamil
5 sierpnia 2010 o 09:38

Rany, wiersz na wzór modlitwy, tak samo jak piosenki, zawsze zawierają dozę osobistych pragnień połączone z patosem, które wystawiane dla publiki mogą marnie skończyć. No i cóż. mnie nie przekonuje. I pozostaje się pomodlić. Panie Jezu, Boże, Panie! Napraw naszą pralkę franię! Może innym razem.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się