14 października 2010

poezja

skomasowana
skomasowana

Implozja

...świat przeszedł przez twoje ręce, ażeby się odnowić, ażeby zlenić się w nich i złuszczyć jak cudowna jaszczurka.ten ruch przebrażony w niezliczonoś pór roku neboskłony wypełnioneptakami o jedwabnych skrzyłach pod ochrą setnych słońc i księżycówszczyty gór w zdumieniu po drugiej stroniezapa cynamonu słów działających jak infradźwięki po których gotujesięskóra (czy chce wykluć błękit huraganem ognia?) widzę czasrównoległy niby linskoczek w czarnym kapeluszu wciśniętym po uszy       wybiegł

An - Anna Awsiukiewicz
15 października 2010 o 09:42

Bardzo ciekawy wiersz:)

zgłoś

skomasowana
15 października 2010 o 14:39

to tak z przypadku, Anno, i nawet nie mam nic naprzeciw/ miłego dnia:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się