1 listopada 2010
poezja
Miejsce
Na śniadanie jedna Do obiadu dwie Po kolacji sen I tak mija mi dzień nie musisz pytać bo tutaj nic nie zmienia się tylko Ty wciąż jesteś prawdziwa zbyt Chyba że przyśnisz mi się a wtedy budzę się z krzykiem I wtedy mnie leczą zastrzykiem
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się