Słowo rzekłeś, dumny.
Znów na swoim postawisz,
tak jak stawiasz swego fiuta,
i w boskość przystrajasz.
Nienawidzę pana, panie Pilch.
chciałbym choć raz spojrzeć
w twe zakłamane oczy
i widzieć jak umierasz.
Nienawidzę pana, panie Pilch.
Nienawidzę słów twoich, pisanych, mówionych.
Jesteś nikim, dobrze wiesz o tym.
Ale, się przecież nie przyznasz.
Nienawidzę, i będę to powtarzać,
ciebie, i gorzały która cię zaślepia
i którą się stajesz. Zdychaj skurwysynu.
Już pasek na klamce dla ciebie powiesiłem.
myślę, że nick i teksty są prowokacją:) a zresztą jestem tego pewna, ciekawe, kto się ukrywa
zgłoś
Eksponowanie apoteozy nienawiści to żadna prowokacja, to raczej ekskrecja.
zgłoś
cóż. tak jak moje życie jest prowokacją.
zgłoś
tak, panno (pani?) Saranova, lubie coś czasem z siebie wyrzucić śmierdzącego :)
zgłoś
Ja myślę, że to przekorne wyznanie miłości i uwielbienia dla mistrza.
zgłoś
wyznaję miłość i nienawiść sam sobie. bo akurat noszę takie nazwisko. do pana Jerzego (bo chyba, wszyscy uznali, że znajduje się tu jakieś nawiązanie do niego) nic nie mam, a szczerze mowiąc uwielbiam jego pisanie.
zgłoś
Toś Pan mnie zrobił w chuja, Panie Pilch :)
zgłoś