26 stycznia 2011

poezja

PanJabol
PanJabol

Panie poeto

Słowo rzekłeś, dumny.
Znów na swoim postawisz,
tak jak stawiasz swego fiuta,
i w boskość przystrajasz.

Nienawidzę pana, panie Pilch.
chciałbym choć raz spojrzeć
w twe zakłamane oczy
i widzieć jak umierasz.

Nienawidzę pana, panie Pilch.
Nienawidzę słów twoich, pisanych, mówionych.
Jesteś nikim, dobrze wiesz o tym.
Ale, się przecież nie przyznasz.

Nienawidzę, i będę to powtarzać,
ciebie, i gorzały która cię zaślepia
i którą się stajesz. Zdychaj skurwysynu.
Już pasek na klamce dla ciebie powiesiłem.

stateless
26 stycznia 2011 o 19:59

myślę, że nick i teksty są prowokacją:) a zresztą jestem tego pewna, ciekawe, kto się ukrywa

zgłoś

Saranova
26 stycznia 2011 o 20:35

Eksponowanie apoteozy nienawiści to żadna prowokacja, to raczej ekskrecja.

zgłoś

PanJabol
27 stycznia 2011 o 04:34

cóż. tak jak moje życie jest prowokacją.

zgłoś

PanJabol
27 stycznia 2011 o 04:38

tak, panno (pani?) Saranova, lubie coś czasem z siebie wyrzucić śmierdzącego :)

zgłoś

Waldemar Kazubek
26 stycznia 2011 o 22:59

Ja myślę, że to przekorne wyznanie miłości i uwielbienia dla mistrza.

zgłoś

PanJabol
27 stycznia 2011 o 04:33

wyznaję miłość i nienawiść sam sobie. bo akurat noszę takie nazwisko. do pana Jerzego (bo chyba, wszyscy uznali, że znajduje się tu jakieś nawiązanie do niego) nic nie mam, a szczerze mowiąc uwielbiam jego pisanie.

zgłoś

Waldemar Kazubek
27 stycznia 2011 o 08:44

Toś Pan mnie zrobił w chuja, Panie Pilch :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się