4 listopada 2010

poezja

PanJabol
PanJabol

Ja, Diabeł.

Prawa moja dłoń,
szpony jastrzębie.
Lewa, bez palców.
martwy kikut.

W ten dość koślawy sposob,
rysuję siebie,
ponad trzeźwą przestrzenią.

Twarz, co dawno już
mchem porosła.
I oczy co na kilku zyłkach
smetnie zawisły

W taki oto sposób,
wymyśliłem siebie,
Diabła o boskim obliczu.

An - Anna Awsiukiewicz
5 listopada 2010 o 05:40

Ciekawy ten diabełek:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się