1 października 2010

poezja

PanJabol
PanJabol

Pożądanie

Jak posąg wyryty w marmurze,
stanęła przede mną i szepcze cicho.

Naga i piękna, stanowcza i zimna.
Hathor, kobieta kot, bóstwo z marzeń sennych.

Szepcze słowa, w obcym języku.
jakby rozkazy, wysyłające mnie na front.

Łamie moją młodzieńczą naturę,
nie buntuje się.

Jak pies, bestia ujarzmiona,
podążąm posłusznie za jej cieniem.

Bez krzyku, bez cienia protestu.
Całkiem niemy i ślepy.

Zginam się wpół służalczo
przed jej kobiecością,

i sterczący kutas,
symbol, męskość prymitywna,

zgina się wraz ze mną,
oplata jak wąż szyje

i dusi, zabija...

Wanda Szczypiorska
1 października 2010 o 18:05

Czytałam niedawno artykuł o pewnych nieszczęśliwych przypadkach. Coś podobnego, jak u peela działo się w głowach sprawców.

zgłoś

PanJabol
1 października 2010 o 19:43

a moge dostac link do tego artykulu, badz moglaby pani wyjasnic mi ta sprawe? pozdrawiam

zgłoś

Wanda Szczypiorska
1 października 2010 o 21:21

Gdzieś w sieci. Ale lepiej niech Pan nie docieka. Pana to nie dotyczy

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się