Co do tej całej rzeczywistości
Daje mi ona powody do nienawiści i miłości
Życie jest złośliwym cwelem
Który zadba o to, byś dostał leciutkich drgawek
Gdy trzymasz fiuta i na coś lejesz
Zadba też o to, byś nie miał ciemnych nogawek
Życie to złośliwy skurwysynek, kutafon
Zadba o to, by wszyscy Ci z umysłową prostatą
Nie zrozumieli tych metafor
Życie jest troszkę nie w porządku
Gdy nasrasz w kiblu swoich spraw i obowiązków
Zadba o to, by na twojej działce
Szalony naukowiec wyłączył grawitacje
Nie wie, że akurat teraz patrzysz w wodną taflę
Sracza wzbogaconego niespuszczonym gównem
Pyk... leci do góry... uśmiech!
Wiem o co Ci chodzi, ale Twój język mnie drażni (i broń boże nie rażą mnie wulgaryzmy, te są mi chlebem powszednim) chyba muszę się dostroić do twojej stacji. Albo się znudzę i przestanę reagować.
zgłoś
Wiesz co Waldek, ale co innego jest użyć wulgaryzmu w wierszu, w celu podkreślenia czegoś (jak się dzieje, np. w Twoich tekstach) a co innego jest pisać wulgarnie. Jednak czytając taki tekst jak ten i widząc co linijkę wulgarne zwroty chyba odechciewa mi się takiego czytania i stwierdzam, że to nie miejsce dla mnie. Pomimo, że nie jestem taką grzeczną dziewczynką.
zgłoś
Mam coś podobnego jak Pan powyżej/przedmówca. To tak jakby się chciało zjeść baranie jądra - wiesz że w smaku są doskonałe ale też wiesz że to przecież genital.
zgłoś
Więc... robić z jąder ciasteczka ;> ?
zgłoś
Życie to dziwka a jednak żyj bierz z lepszych przykład albo wal sie na ryj nie daj sie zwariować zawsze do przodu idż choć dziś cie boli głowa jutro znów powiesz '.pić życie to dziwka a ty ciągle jej płac jak przyjdzie śmierć anoryktyczka na łapówkę nie będzie cie stać ...w odpowiedzi..
zgłoś
widzę, ze Renatka z czestochowy
zgłoś