5 czerwca 2011

poezja

Hefajstos44
Hefajstos44

Przepraszam Cię za moją pychę Panie

Przepraszam Cię za pychę Panie
Pogardę dla Twych darów wielkich
Że wiem wciąż lepiej co się stanie
Nie widzę piękna w łzy kropelce.
 
Przepraszam Cię za moje ego
Głupotę którą zwę mądrością
Zamknięte serce, tyle złego
I słowa pełne głupiej złości.
 
Przepraszam Cię za brak pewności
Mądrości którą sercu dałeś
Zapominanie o godności
Że mądrość Twoją zaprzedałem
 
Za wiele rzeczy Cię przepraszam
I już nie będę, zobaczyłem
Znalazłem wiarę i chęć zgłaszam
Życia bez pychy, jak marzyłem.

Slawrys
5 czerwca 2011 o 09:23

bardzo ciekawe przesłanie; coś trąci litanią, ale w dobrym stylu; warte przemyśleeń nad sobą

zgłoś

Rafał Kasprzyk
5 czerwca 2011 o 10:16

Trochę się zgadzam z slawrys, ale oczywiście odbiór pozytywny... natomiast tak sobie myśl,że pycha jest w nas tak głęboko zakorzeniona że chyba nie da się bez niej zyć tzn nie da się jej pozbyć z naszego życia... Najważniejsze żeby ciągle wstawać bo to chyba o to chodzi w wierze... Pozdrawiam i życze mocnej wiary...

zgłoś

/
7 czerwca 2011 o 12:25

głupotę którą zwę mądrością - tym kupiłeś mnie w tym wierszu

zgłoś

Hefajstos44
7 czerwca 2011 o 21:56

dziękuję za komentarze i wierzę, że pychę da się zastąpić wiarą w siebie i skromnością:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się