12 marca 2011

poezja

Hefajstos44
Hefajstos44

z przyjaźni pisane

Dawno nie było ani słowa które,
Do ciebie płynąć poprzez drogi chciało,
Czasy nastały inne bo ponure,
Zabrakło słowa które odkryć miałem.
 
I w końcu siedząc w hali przed odlotem,
Zamierzam spisać co minęło w lecie,
Lecz nie wymyślę co nastąpi potem,
Słońca promienie? Burze i zamiecie?
 
Rzadkie spotkania, smutek serca twego,
W kinie obrazy: żadne albo miłe,
I tyle złego ile też dobrego,
W te dni minione, co zabrały siłę.
 
Lecz wierzę jeszcze, słońce znów rozbłyśnie,
Ucieszy serce, uraduje zmysły,
Wszystko pobiegnie naprzód znów pomyślnie,
Gdy tylko zmory niby bańki prysną.

gabrysia cabaj
12 marca 2011 o 11:18

jeżeli z przyjaźni, to może i trochę do mnie

zgłoś

Hefajstos44
12 marca 2011 o 11:21

:) do każdego kto ceni przyjaźń. pozdrawiam

zgłoś

agnieszka_n
12 marca 2011 o 13:37

O, w jakim romantycznym stylu napisane! Bardzo płynnie się czyta. Napawa optymizmem, co bardzo cieszy i jest ważne. Ostatnia strofa dla mnie- super. Pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się