W tej poczekalni ludzi są tysiące,
Każdy jest inny, różne brzmią języki,
I samoloty, ponad gdzieś krążące,
Gdzie mróz i słońca, iskrzą się promyki.
A tu bliskości czujesz brak okrutny,
Dalekość wszelką jaką wyobrażasz,
I los się wyda brzydki oraz smutny,
I siedzisz w sobie, i się nie obrażasz.
Samotny w tłumie i pomiędzy nimi,
Samotnie smutny, ale zamyślony,
Bliski tu sobie, czas powoli płynie,
Na sobie w końcu, umiesz być skupiony.
Więc w poczekalniach spędzać czas wypada,
Aby odzyskać bliskość która prysła,
Do siebie w końcu jak do brata gadać,
Gdy równowaga znów do ciebie przyszła.
Tak, ten wiersz także urokliwy, treść się w nim pięknie rozwija, dobudowuje co urzeka... chociaż jesteśmy uczestnikami dramatu, często wspólnego...
zgłoś
bardzo fajny kawałek.
zgłoś
dziękuję za komentarze i pozdrawiam
zgłoś
Wielki plus za rytmikę i rymowanie - coraz mniej osób się tego trzyma. Do tego ta lekkość pisania, którą się czuje, a która nie przeszkadza w przekazaniu głębszych i wymagających zastanowienia treści.
zgłoś
zawsze podziwiam osoby które wiersze piszą rymem nigdy nie byłam w tym mocna wiersz płynie rytmem i dla mnie duzy plus:)
zgłoś