30 września 2010

poezja

Asia Obstarczyk
Asia Obstarczyk

Powroty

Połączenia wewnętrzne są bezpłatne

Widzisz ze ścian lecą zdjęcia, pękają ramki i przyszłość nabiera nas. Już nic  
nie trzyma się swego miejsca a odejścia zdają plon, odporne na deszcz, biegłe  
w przemianach, oczywiste. Jakby ktoś rzucił płachtę na niebo, przetoczył krew 

hurtem, napłynął falą absurdu. Leżymy na ziemi i nic nie da się zrobić. Ściągam  
przelotną sukienkę, kończy się lato, twoje sny na moim udzie, język na języku,  
surowa noc w poprzek. Trzeba wracać i tyle wiem co nie wiem. Zachłysnąć się  

północnym wiatrem, szyfr w oczy nałożyć, zamilknąć na końcach. I co jeszcze droższy?  
Jesteś? Czy wzrokiem  przekątne  przesuwasz  sam włócząc się w parku a może  
włóczysz po parku sam? Na dłoniach linie bliskiego napięcia.

Jarosław Trześniewski
30 września 2010 o 22:42

Bardzo.

zgłoś

migotka
29 grudnia 2010 o 07:00

1. Dziwna wersyfikacja. Frazy niosą potencjał na coś lepszego. Znacznie. 2. Niekonsekwencja w interpunkcji. Niezły wiersz. Do poprawek, ale niezły. Naprawdę.

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
18 października 2011 o 20:46

Obrazowo przypomina jakiś sen, który niekoniecznie ma sens, a jednocześnie dużo rożnych znaczeń. Takie odpływanie w półświadomości. Sztuką jest coś podobnego wykroić...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 października 2011 o 21:01

Mnie też zaciekawił:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się