chrząszcz przebiera miarowo odnóżami
po bezkresie nieba. nieporadnie naśladujesz
ruchy ściągając palcami liliową sukienkę.
bez. skutecznie poszukujesz w cichej dolinie
pachnących kwiatów. bez. kształtny płatek
schował się między szczytowaniem sutków.
zgubię się. w oddechach i bezdechach.
znajdziesz mnie bez. wolną w zielonej koszuli.
we włosy wepniesz gałązkę bzu. pospolicie.
bez. prawnie zagarnęłam cudzą łąkę.
bzu-bzyczę. bezwstydnie odurzona majem.
bardzo mi się ten wiersz podoba
zgłoś
Niezła zabawa literacka, Aniu...:))
zgłoś
i mnie podoba się :)
zgłoś
b. ładna gra słów. bezsprzecznie.
zgłoś
lilak, przecie..
zgłoś
:))
zgłoś