16 sierpnia 2020

proza

violetta
violetta

Łąki

Takim najcudowniejszym miejscem dla nas dziewczyn była łąka, prześliczna, porośnięta drobnymi kwiatami w wysokiej trawie, chłodna nawet w upalne dni. Bliżej rzeki była niziutka ze stokrotkami i osami, na które trzeba było uważać, bo zdarzyły się ukąszenia w stopę, wyciąganie żądła i krzyk. Już na początku jak wchodziłyśmy ściągałyśmy buty, spacerowałyśmy, biegałyśmy po niej śmiejąc się, później upadałyśmy i rozmawiałyśmy o sobie wpatrując się w dal.

wolnyduch
22 lutego 2025 o 19:52

Fajne są takie wspomnienia, co prawda niektórzy są uczuleni na żądła, tak zmarła jedna z aktorek Ewa Sałacka, niestety :(

zgłoś

violetta
22 lutego 2025 o 19:59

Bałam się, dzieciństwo innymi prawami się rządzi:) miałam bardzo piękne i stąd takie wspomnienia:)

zgłoś

wolnyduch
22 lutego 2025 o 20:15

To dobrze, ja też miałam udane i moi Rodzice byli dla mnie kochani, a co do łąk, to często spędzałam część wakacji u wujka, na wsi, też bywałam na łąkach czy w lasach, z pewnością to były piękne czasy :)

zgłoś

violetta
22 lutego 2025 o 20:18

Do bardzo fajnie mieć kochane dzieciństwo:)

zgłoś

wolnyduch
22 lutego 2025 o 20:27

Tak, to prawda, szkoda, że Rodziców już nie ma w tym wymiarze, brakuje ich, byli moi wielkimi Przyjaciółmi, a największym Tata.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się