19 czerwca 2010

poezja

violetta
violetta

Migawka

W rozkołysanych objęciach szepczemy błahostki.
Zachwycona wślizguję się między kwiaty,
które sięgają talii. Czuję ciepło.

Uważnie obserwuję
błyszczącą na łodydze biedronkę
i pozwalam odfrunąć.

Gdy patrzę z daleka, przeważa kolor poziomkowy,
łączy w splot dłonie.

Zostaniesz już na zawsze?
Dmuchnęłam i napisałam na tobie
znikaj.

alt art
18 maja 2013 o 16:16

głowę bym dał, że spadaj..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się