Internowanie

Jak miałam się poczuć, gdy zniknąłeś w nocy
w ciemny korytarz wciągnięty
w ogłuszającym za oknem warkocie silników
żegnałam cię wystraszonym spojrzeniem dzieci

bez słowa weszli – nawet do drzwi nie pukając
tylko łom ze snu wyrwał
odjechali tak szybko jak się pojawili
ciebie zabierając ze sobą

długo nic nie wiedziałam
gdzie cię nocą wśród mrozu powieźli…

po miesiącach doszedł list jeden
pełny wykreśleń cenzury
kochanie mam się dobrze, razem z innymi siedzę
w Białołęce nawet nieźle karmią…

dzieci wypatrywały cię po obiedzie
wróciłeś, gdy już nie były małe

Wanda Szczypiorska
16 czerwca 2010 o 13:25

Ejże?

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
18 czerwca 2010 o 18:47

dla czlowieka zatrutego historia to kolejny drogowskaz na mapce.......

zgłoś

Hanna Mazankiewicz
18 czerwca 2010 o 20:55

Dziękuję za odwiedziny i za pozostawione ślady... Pozdrawiam

zgłoś

lehwoj
6 marca 2011 o 10:02

Historia bez patosu, taka zwyczajna - to jest potrzebne. Mój wiersz "Betlejem" był inspirowany stanem wojennym. Pamiętam, pozdrawiam

zgłoś

Hanna Mazankiewicz
6 marca 2011 o 19:39

Dziękuję Lehwoj za odwiedziny i miłe słowo. Pozdrawiam Alex.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się