Jak miałam się poczuć, gdy zniknąłeś w nocy
w ciemny korytarz wciągnięty
w ogłuszającym za oknem warkocie silników
żegnałam cię wystraszonym spojrzeniem dzieci
bez słowa weszli – nawet do drzwi nie pukając
tylko łom ze snu wyrwał
odjechali tak szybko jak się pojawili
ciebie zabierając ze sobą
długo nic nie wiedziałam
gdzie cię nocą wśród mrozu powieźli…
po miesiącach doszedł list jeden
pełny wykreśleń cenzury
kochanie mam się dobrze, razem z innymi siedzę
w Białołęce nawet nieźle karmią…
dzieci wypatrywały cię po obiedzie
wróciłeś, gdy już nie były małe
Ejże?
zgłoś
dla czlowieka zatrutego historia to kolejny drogowskaz na mapce.......
zgłoś
Dziękuję za odwiedziny i za pozostawione ślady... Pozdrawiam
zgłoś
Historia bez patosu, taka zwyczajna - to jest potrzebne. Mój wiersz "Betlejem" był inspirowany stanem wojennym. Pamiętam, pozdrawiam
zgłoś
Dziękuję Lehwoj za odwiedziny i miłe słowo. Pozdrawiam Alex.
zgłoś