Kolejny Przyjaciel

lato przywitało
poranną burzą
zatrzepotało firanką

odłożyłeś pędzel
i w podróż
ruszyłeś
ostatnią

twoje światło
zgasło
niedostrzeżenie
w szumie przejeżdżających
tramwai

tylko pustka
wdarła się krzykiem
rozdzierając przestrzeń
od środka

dziś odszedł kolejny
Przyjaciel
niepostrzeżenie
przez próg
przeszedł
świat nie zatrzymał
nawet na chwilę
gdy zniknął
bezszelestnie
za kurtyną

Weronika
12 czerwca 2026 o 22:18

Jak szesnaście lat temu.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się