4 stycznia 2011

poezja

fortel
fortel

prawo świeżości

protest wnosili starzy. argumenty na tacy
zawsze w gotowości i nie do przełknięcia
dla córeczek, tatusiów i bezradnych matek
drżących o kruchość muszelek

tak łatwo pękały pod naciskiem chłopców
przyparte do wydmy (przecież nie do muru)
dlatego ruchome. i ciągle dziwili,
że z rana mniej plaży. a morze zmywało

najlepsze kawałki także innych muszli
równie koncertowych. karaoke w głowach
po unplugged z mewami, palce zaciśnięte
na kurtkach idoli - co rok nowych

grali, czasem nawet protest

stateless
4 stycznia 2011 o 21:11

kruchość muszelek:) lubię Twoje pisanie; czasami jednak wydaje mi się, że jest troszkę za twardo? albo mi się wydaje, taki zwarty za bardzo tekst, hermetyczny, może otworzyć, popłynąć albo się czegoś najadłam i pitolę 3 po 3

zgłoś

fortel
6 stycznia 2011 o 18:03

Aniu, 3 po 3 to i tak lepsze niż 4 po 4 - znaczy wiesz co jesz!:) Dzięki moi drodzy:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
29 kwietnia 2011 o 19:48

Doskonały--faktycznie jest czego zazdrościc:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się