8 listopada 2010

poezja

fortel
fortel

SM

z drogi! krzyczy. z drogi! coś go słucha, schodzi.

pan udaje młodego, przenosi żonę przez próg 
łazienki nadal nieprzystosowanej, ale są już  plany.
wcześniej zainwestował w  wózek, podkład
 
i materac antyodleżynowy. dokładnie ogląda ciało
jest piękne, wybroczyn brak. w zasadzie już może
dzień zaliczyć do udanych. jeszcze tylko stymuluje
 
dłonie od zewnętrznej strony. jutro kupi cukier,
chleb (bo wczorajszy stwardniał) i koniecznie
coś na odparzenia warg

Hanna Mazankiewicz
9 listopada 2010 o 20:17

Trudny temat, ale dobrze ujęty... bardzo dobry wiersz, przykuwa uwagę i zmusza do myślenia... pozdrawiam Alex

zgłoś

fortel
10 listopada 2010 o 10:22

Dziękuję. Pozdrawiam:)

zgłoś

Withkacy
10 listopada 2010 o 18:47

Dobry wiersz

zgłoś

fortel
16 listopada 2010 o 12:07

Dziękuję Panom bardzo:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się