13 września 2010

poezja

fortel
fortel

wirtuozeria przeginania

naiwnych się nie sieje, wyrosną z niczego
zupełnie jak słowa po deszczu spuszczonym ze spodni
zbudzona przecieram oczy. honor tabletce gwałtu
przynajmniej nie pamiętam kto komu. i dobrze.

wskażesz drogę chłopcze? chcę przejść do przeszłości
a wszystkie znaki na niebie popsuli wandale
może się przyłączysz, podobno razem raźniej
mam klucz do wielu zagadek na półce w warsztacie

niestety niedokończony, znów jestem pod kreską
z tak obciążonym imieniem powinnam przewidzieć
chciałam mieć mentora zostałam z maestro
elektronicznym zapisem kupionych historii.

zwijam pępowinę. od dziś pępek świata
wspomnij zdmuchując świeczki na kolejnym torcie
kiedyś wymodliłam. czy nie jestem święta?

Małgorzata. byłam

fortel
13 września 2010 o 10:54

dzięki Bartku:)

zgłoś

Withkacy
13 września 2010 o 11:00

ciekawie wkomponowany maestro i nie tylko ;)

zgłoś

fortel
13 września 2010 o 11:08

no taki mi się kiedyś ze złości skomponował i pojechałam po maestro;)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
13 września 2010 o 11:56

Nie tylko wirtuozeria przeginania, ale wirtuozeria jako taka. Bardzo bogaty, bardzo wieloznaczny wiersz. Nie wolno go czytać po łepkach

zgłoś

fortel
13 września 2010 o 12:09

Bardzo dziękuję Pani Wando:) Powiem tylko, że nie upychałam słów, one same się pchały i każde jest dla mnie ważne w tym wierszu.

zgłoś

Mirka Szychowiak
13 września 2010 o 14:55

bardzo dobry wiersz, poza jedną frazą: "zupełnie jak słowa po deszczu spuszczonym ze spodni " - nie mogę tego rozkminić

zgłoś

fortel
13 września 2010 o 16:15

Dziękuję Pani Mirko:) A fraza - to "olewać" taki zamysł.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
18 października 2010 o 16:32

Znakomity .

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się